Życie | Sport | Cooltura | Entertejment | Szoping Reklama | Redakcja | Kontakt
Poleć znajomemu

Ciucholandia: Pat Kustoms

Znudzony szarością zimowych kolekcji? Szukasz czegoś co ożywi Twoją garderobę? Pat Kustoms to coś dla Ciebie!

 

 

 

Polska branża odzieżowa przeżywa kryzys. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Rynek zdominowany jest przez zagraniczne brandy, które dominują nad... no właśnie. Są liderem głównie dlatego, że ich konkurencja nie stawia im wysokich wymagań. Rodzime marki niestety nie mają jakiejkolwiek siły przebicia ani środków do wypłynięcia na szersze wody. Polscy projektanci... ciężki temat. Specjalizują się głównie w kopiowaniu zachodnich artystów, i kreowaniu własnego wizerunku. Niestety nie ma tu miejsca na ciężką pracę. Są tak pochłonięci odwiedzaniem różnych happeningów, że niestety niestarcza im czasu na rzeźbienie przy maszynie do szycia... smutne.

Na całe szczęście jest pewien odsetek osób, którzy przy ogromnym wkładzie pracy,emocji i pasji robią niezwykle ciekawe rzeczy w tej materii. Ludzi, którzy poczuwają się do swojej misji. Jednym z nich jest Pat, który jest założycielem i naczelnym artystą jednoosobowej firmy Pat Kustoms.

Talent? Zbyt skromnie to brzmi. Twórczość i działania tego człowieka zasługują na zdecydowanie bardziej pochlebne określenie. Pat w Polsce rozpoczął działalność w 2005 roku jako – Kustom Klothing. Aktualnie działa pod szyldem Pat Kustoms i jest pierwszą osobą w kraju, zajmującą się profesjonalnie ręcznym malowaniem obuwia i wszelkiego rodzaju odzieży. Niepowtarzalność, oryginalność i indywidualizm. To wszystko otrzymacie od tego człowieka. Pat daję wam możliwość zaprojektowania własnych ubrań, wobec czego możecie mieć pełną kontrolę nad kreowaniem własnego wizerunku i stylu na płaszczyźnie odzieżowo - obuwniczej. Maluję za pomocą profesjonalnych zagranicznych farb dzięki czemu gwarantuje wam najwyższą jakość.

Malowaniem i rysowaniem zajmuję się od dziecka. Bogate doświadczenie w tej materii, daję mu ogromne możliwości jeżeli chodzi o kreatywność swoich prac. W każdej koszulce, czapce czy butach, która została przez niego pokolorowana, czuć ogromną pasję co wpływa na unikatowość jego prac. Jest w stanie namalować niemal wszystko, niemal na wszystkim.

Oprócz ręcznego malowania odzieży, Pat zajmuję się również projektowaniem graficznym i malarstwem sztalugowym. Wielokierunkowy artysta...

Jego prace największą popularnością cieszą się wśród subkultury hip – hopowej. Współpracuję z czołówką polskiej sceny rapowej m.in. Tede, Waldemar KASTA, Trzeci Wymiar, Don Guralesko, producentem Matheo i wielu wielu innymi. Nie oznacza to jednak, że Pat zamyka się w formach i skupia jedynie na tej dziedzinie. Jak już wspominaliśmy, namaluje wszystko.

Potrzebujemy zdecydowanie więcej, takich nieszablonowych person jak Pat, gdyż ci ludzie wnoszą swego rodzaju unikatowość do branży odzieżowej. Dzięki swojej kreatywności i pomysłowi, wyróżnia się na tle innych artystów i promuję indywidualizm w modzie. Każdy powinien pracować nad swoim wizerunkiem i stylem i dążyć do tego, żeby wyróżniać się na tle innych.

 

 

Ocochodzi:Jak to się wszystko zaczęło?

Pat: Historia powstania Pat Kustoms, nie jest jakoś specjalnie skomplikowana. Choć nie zaczęło się to u mnie typowo, nie miałem jakiegoś strasznego parcia na modę czy buty, zawsze mnie to interesowało ale nie byłem nigdy żadnym hypebeastem czy sneakerfreak'iem. Zaczęło się od rapu. Zajawkę miałem od '92 roku i pamiętnego 'Totally Krossed Out', później zagłębiałem się w NY, LA, aż ok 10 lat temu odkryłem DirtY South. Tam oczywiście zawsze folwarcznie, kolorowo i kiczowato. Tam pierwszy raz zobaczyłem malowane air brushem koszulki i buty. W 2006 poznałem moją obecną żonę i polecieliśmy do Londynu na jej pokaz mody. Zabrałem ze sobą kupę sałaty, żeby zakupić jakieś customowe obuwie, co jednak nie okazało się takie proste. Tydzień penetrowania Londynu i tylko 1 sklep i 1 para...w dodatku buty za duże na mnie o 2 numery. Ale niestety ciśnienie było takie, że bez wahania wydałem na nie 100 funciaków. Po powrocie, zaczęło mi się kłębić w głowie i w związku z tym, że mam (niepełne) wykształcenie plastyczne, a tak naprawdę rysuję i maluję od 20 ok lat, postanowiłem sam sobie zrobić kicksy i założyć działalność. Obecnie idzie 5 rok. 
Niestety nie miałem się od kogo uczyć, zarówno na ciuchach, jak i na butach, uczyłem się wszystkiego sam, na własnych błędach. Poza tym, taka edukacja kosztuje, koszt czystych najaczy to ok 300-400z¸, koszulka już trochę tańsza. Dobra gramatura jest do dostania za 20-30zł.Dlatego do dziś twierdzę, że nie rozwinąłem skrzydeł¸ w tej dziedzinie. Mógłbym się tym bawić po zrobieniu 100 par butów i 200 koszulek...

 

Occ: W twoich pracach motywem przewodnim jest kultura hip - hopowa. Rozumiemy, że to właśnie środowisko ukształtowało twoją osobowość. Czy twoje inspiracje zamykają się tylko w tym temacie, czy motywacje czerpiesz również z innych środowisk?

Pat: Jak już wspomniałem wcześniej rapu słucham już 18 lat...a mam 26, zakochany jestem w tej muzyce. O inne elementy też jakoś zahaczyłem, próbowałem swoich sił we wrzutach, ale jeszcze w czasach kiedy nikt w sklepach nie wiedział o końcówkach do puszek i malowało się tylko lakierami samochodowymi. Poza tym od dziecka towarzyszy mi plastyka, we wczesnych latach to była zabawa, a obecnie, uczę się zawodu, grafika użytkowa, malarstwo, nie ma bez tego życia. Nie da się też ukryć, że jak każdy szczeniak jarałem się komiksami, jednak uczelnia zweryfikowała moje pojęcie o sztuce i teraz z komiksami nie mam za dużo wspólnego. Jarają mnie współcześni artyści, że tak powiem - tematyczni. I to jest bardzo szeroki wachlarz zainteresowań i inspiracji, od Starowieyskiego, przez Seana Barbera skończywszy na Horiyoshi 3, Mr. Cartoonie i Estevanie Oriolu, którzy podchodzą już pod kolejną dziedzinę, w której się lubuję, czyli tatuażu. Na drugie imię mam Japonia, a na trzecie Old School. To właśnie moje inspiracje, niektóre oczywiście, bo wciąż się uczę i poznaję nowe rzeczy, jak pogadamy za rok to mogę jarać się trakcjami kolejowymi.

 

Occ: Już niedługo skończysz studia. Całkowicie będziesz mógł skupić się na swojej działalności. Zamierzasz w jakiś sposób poszerzyć lub rozwinąć swoją działalność? Dalszy rozwój?

Pat: Studia studia...powiem tak, kończę licencjat, czeka mnie jeszcze 2,5 roku magisterki. Jeśli zdam egzaminy. Od tego uzależniam przyszłość Pat Kustoms. Jeśli uleję to w planach mam poszerzenie działalności, głównie o obrazy, bo bardzo mnie korci, żeby malować swoje jazdy, a niestety mam taki okres, że czas mi na to nie pozwala. A czy nadal będę malował¸ ciuchy i buty?...pewnie tak, hobbystycznie i dorywczo, bo dobrej, regularnej kasy z tego nie ma.

 

Occ: Czy działalność, którą prowadzisz może być głównym źródłem utrzymania?

Pat: Ha! Patrz wyżej! :) Niestety, wszyscy się jarają customami, ale jak przychodzi co do czego to nikt nie ma sałaty, żeby polecieć przykładowo 1000zł¸ na kicksy. W Polsce, nie ma takiej opcji, ale za granicą, podobno, koszulki, które wysłałem ziomkowi do Australii robią furorę. Poza tym, mentalność jest inna i customowi artyści innego pokroju. Za buty z pod pędzla Futury czy SBTG'a ludzie płacą po 2000$, ale nie śmie się porównywać.

 

Occ: Dla którego z amerykańskich raperów chciałbyś zrobić koszulkę? Masz jakieś marzenia w tej materii?

Pat: Ostatnio, gdyby nie okres świąteczny, na bank byłbym w Poznaniu na Paul Wallu i miałem plany, żeby zrobić mu teesa! W końcu to ikona z południa Swisha House Baby! Bardzo żałuję, że tak się to ułożyło. Ale co się odwlecze to nie uciecze. Jeśli będę robił jeszcze jakąś grubą akcję, to mam 2 osoby, które mógłbym męczyć o kontakt z rapsiarzami z za oceanu i europy. Mam na myśli Matheo i Reda. Mamy całkiem dobry kontakt, gadamy od czasu do czasu, więc gdybym poprosił, myślę, że nie było by problemu, oczywiście, w miarę możliwości. A jeśli chodzi o amerykańskiego celebryta, któremu chciałbym zrobić customowy t-shirt, to na pewno byłby to Bun B. Ugk, zawsze i wszędzie.

 

Occ: Który z Polskich raperów najczęście zamawia u Ciebie odzież?

Pat: Hmm, mega regularnych zamówień to nie mam. Wszystkim z działu vip, na mojej stronie, przynajmniej raz robiłem coś na zamówienie, albo za przysługę, na zasadzie koszulka dla Ciebie, koszulka w klipie. I to dla mnie najlepsza reklama. Jednak, najlepszy kontakt mam obecnie z Nullem i 3W. Dali mi dużo zarobić i za to jestem Im naprawdę zajebiście wdzięczny. Oprócz tego, zawsze fajne opcje wychodziły przez Matheo, Wall-E w moim szercie, prowadzący całą galę KSW 9, opcja z Guralem jako IPC i koszulki na klipie 'Idziemy Po Swoje', limitowana seria koszulek Stoprocent z moimi malunkami, było tego trochę. Poza tym na pewno coś mu jeszcze zrobię bo jest sympatycznym gościem ;) Nie mogę zapomnieć oczywiście o Tede, pierwsze buty w 'Glokku' i na wystawie w WWA z okazji 25cio lecia modelu Air Force 1, a kamuflażowy set WFD, zaprezentowany przed tysiącami ludzi, na krakowskim Coke Live. Propsy :)

 

Occ: Co sądzisz o label'ach hip - hopowych, tj. Dill, PROSTO czy Sto Procent, które to poprzez swoje działania, mają silną pozycje na rynku odzieżowym. Co drugi dzieciak w nich chodzi, a i również dorośli ludzie decydują się na tego typu ubrania. Jest to pozytywne czy negatywne zjawisko?

Pat: Na pewno pozytywne, choć ja osobiście bardziej jaram się zjawiskiem street wearu niż, wielkich hip hopowych szertów. Po moich pracach tego nie widać ale tak jest. Wszystkie te firmy opierają się głównie na hasłach i napisach, z którymi utożsamia się młodzież to jednak nie do końca moja bajka. Na pewno propsuję działalności, ale nie czuję zbyt mocnej więzi z tymi firmami. Może dlatego, że nie słucham zbyt dużo polskiego hip hopu, może dlatego, że zajmuje się grafiką i mam zboczenie na punkcie pewnych rzeczy. Na pewno nie mogę odmówić chłopakom konsekwencji i charyzmy, bo robią swoje ciuchy już długo i cały czas widać progres, obie marki stają się bardziej dojrzałe, ale cały czas reprezentują swoją jazdę! Poza tym, najważniejsze jest to, że mają wierne grono odbiorców, robią to dla swoich ludzi a nie dla wszystkich! W tym miejscu chciałbym¸ serdecznie pozdrowić Winiego i pogratulować klipu Stoprocent 2, który jest dla mnie jednym z najlepszych, jak nie NAJLEPSZYM, polskim klipem hip hopowym. Nie wspominając o kawałku, który buja niemiłosiernie!

 

Occ: Nie myślałeś o tym, aby swój talent wykorzystać np. do projektwania odzieży?

Pat: Jeśli mam być szczery, to marzy mi się wypromowanie własnego brandu! Ale co zrobić, kapitałem na rozkręcenie nie dysponuję i tu temat się kończy. Chodzi jak zwykle o kasę. Miałem już kiedyś opcję zatrudnienia, chyba w 3 polskich firmach ciuchowych, w tym 1 która nie wypaliła, ale jak widać nic z tego nie wyszło. Mam alternatywę, że jeśli pojawi się na rynku świeża krew, pokroju Ambrosii.inc to nie będę potrafił¸ się odnaleźć w żadnym istniejącym już zespole. Prosto, Stopro, PLNY, Mass - mają już swoich grafików od lat i to oni wypromowali markę swoim stylem pracy. Diametralna zmiana kierunku dla takich firm to strzał w kolano, a ja niczego innego nie oferuję. Mam swoje wyobrażenie o idealnym brandzie, nawet na polskie warunki, ale co zrobić jak nawet nie mam powodu, żeby zacząć to ogarniać w projekty. Mam obecnie jazdę na produkty firmy Crooks & Castles, którzy oparli się na patencie nie do zajebania. Kraść i rabować człowieku! I na tym legalnie zarabiają siano! Jeśli brzmi to dla was wystarczająco abstrakcyjnie, to poszukajcie w necie historii tej firmy. Polecam serdecznie!

 


  

 

Dodaj swój komentarz:

Imię lub nick:

Email:

Komentarz:



Autor: Ja, ziomek i ziomek... Credits:


 

1/2010
                          

 

Kto Powinien zgarnąć nagrody w "My Pytamy, Ty odpowiadaj"?

Anka (15%)
Rafał 22 (15%)
Rafał 28 (19%)
Sara (35%)
Kaśka (15%)

Ilość głosów: 26

Banner

Redakcja »

Masz pomysł na artykuł? Uwagi?

Zapraszamy do współpracy »

Zadzwoń do nas po informacje!

Reklama »

Zadzwoń do nas po informacje!

Banner Banner Banner Banner Banner Banner Banner Banner Banner Banner Banner
Reklama | Redakcja | Kontakt Oprogramowanie: Hydraportal | Realizacja: Nicevision | Copyright © 2009-2010 Ocochodzi.pl>