
Sport niektórym kojarzy się jedynie z piłką nożną, siatkówką itp. Wraz z postępem technologii i ludzkiej głupoty pojawiają się nowe, coraz bardziej porąbane dyscypliny. Prezentujemy wam 10 najbardziej nietypowych pomysłów ostatnich lat.
Jeżeli deska snowbordowa to dla was tylko jazda po śniegu, to musimy was bardzo rozczarować. Dzięki Phillipowi Southanowi miłośnicy szybkiej jazdy znajdą coś dla siebie. Fanatycy Volcano Boardingu udają się na aktywny wulkan Cerro Negro znajdujący się w Nikaragui, by zjechać z niej rozwijając prędkość nawet do 80 km/h. Oczywiście trzeba założyć specjalny skafander, żeby uniknąć poważniejszych obrażeń. Wystarczy 30 dolarów plus koszty dojazdu by udać się na 4,5 godzinną wycieczkę. Gorzej jak wulkan pierdutnie...
Uprawiając ten sport możecie czuć się lepsi od samego Steva Irwina. Po pierwsze dlatego, że jeszcze żyjecie w odróżnieniu od tego pana, a dwa dlatego, że nie czaicie się jak to robił Steve, a od razu lądujecie w samym centrum akcji. Chodzi mianowicie o skoki na bungee do rzeki pełnej krokodyli. Jeżeli jedyne co mieliście do tej pory wspólnego z tymi miluśkimi zwierzakami to koszulka polo, albo mokasyny, to musiscie koniecznie spróbować Crocodile Bungee. Lato w mieście może się schować.
Zapewne każdy jeździł w dzieciństwie na wrotkach. Dla tych co uważają to za przeżytek, w Indiach wymyślono ciekawą odmianę tego fascynującego sportu. Potrzebne są tylko wrotki, wysoki pojazd i niesamowita gibkość ciała. Rekordzista Aniket Chindak ustanowił nieoficjalny rekord świata przejeżdżając pod 57 samochodami, bo o to w tym mniej więcej chodzi. Nie powiecie nam, że to nie jest jakiś sposób na miejskie korki...
Pomysłodawcami tej dziwnej piłki są dwaj nowozelandczycy Zorbs Dwane i Andrew Akers. Stworzyli kulę, która jest wypełniona powietrzem i dzieki niej można staczać się ze zbocza góry. Doskonały pomysł jeśli nie macie na co wydać pieniędzy. Kula ma 3,2 metra średnicy i waży 75 kg. Jak to działa? Wchodzicie do środka, zapinacie się pasami i gotowe! Z niecierpliwością czekamy kiedy będzie to jedna z dyscyplin olimpijskich, albo jak zobaczymy takie cudo sunące z Gubałówki.
Często jeździsz pociągami bez biletu i nie wiesz jak skutecznie uniknąć spotkania z konduktorem? Jeśli tak to mamy dla Ciebie rozwiązanie! Otwierasz okno i wyskakujesz, ale nie z pociągu żeby złamać sobie kręgosłup tylko chwytasz się elementów wagonu. Robiąc jednocześnie uniki przed zbliżajacymi się słupami, zostajesz Trainsurfingowcem. Jak coś idzie nie tak - giniesz. Cóż takie rewolucyjne zasady... Pierwsi miłośnicy tych niekonwencjonalnych podróży pociągiem pojawili się w Afryce, mając nadzieję na ciekawsze życie. Zapraszamy do zabawy!
Dzięki dzielnym wojakom z Maui możemy dzisiaj uprawiać te niesamowite skoki. Jak to było w 1770 roku, każdy chciał się swoim męstwem przypodobać królowi. Nie inaczej było na Hawajach. Kilku młodych śmiałków, według nas wracających z grubej imprezy wpadło na genialny pomysł. Postanowili poskakać z wysokiego klifu do morza. Cały pic polegał na tym, że woda nie mogła sie rozchlapać przy uderzeniu, a po drodze musieli wykonywać akrobacje ciałem i jeszcze na dodatek nie mogli się roztrzaskać o skały, bo groziła za to dożywotnia dyskwalifikacja. Obecnie w Cliff Divingu biorą udział tylko najlepsi, skacząc z mostów czy też właśnie klifów.
Poweriser to nie tylko sport, to również ciekawy pomysł na wybicie się z szarego tłumu. O co tu chodzi? Zakładacie sprężynowe szczudła na nogi i jazda! Odległość, którą normalnie pokonujecie w 20 min. możecie pokonać w 3, jednocześnie robiąc wygibaśne akrobacje. Posiadając ten sprzęt przeskoczenie samochodu czy też śmietnika nie będzie stanowić większego problemu. Niestety przy zderzeniu z samochodem nie otwiera się poduszka powietrzna, a kask niewiele pomaga...
Historia tej odmiany hokeja sięga 1950 roku. Miał to być zimowy trening dla płetwonurków brytyjskich, ale szybko stał się niezależną dyscypliną. Polega to na tym, że na głębokości od 2 do 3 metrów dwie sześcioosobowe drużyny starają się umieścić krążek w bramce przeciwnika. Do gry wystarczy kijek, rękawice ochronne, gogle i oczywiście krążek. Swoją drogą ciekawe jak poradziłby sobie w tej odmianie hokeja nasz dzielny Krzysiu Oliwa i ilu przeciwników by utopił Przydomek "Szczęki" dostałby na bank, no chyba, że nie umie pływać...
Wyobraźcie sobie ludzką katapultę, która może was wystrzelić na ponad 8 metrów w górę, i spadacie do wody albo piany. To właśnie jest AirKicking. Jest to możliwe dzięki ustawieniu odpowiedniej trajektorii lotu i skumulowaniu się ciśnienia wody i powietrza. Ot taka nowoczesna katapultka. Następnie siadacie wygodnie na specjalnym krzesełku i jazda! Niestety nie ma tak łatwo, bo samemu trzeba wcisnąć przycisk. 3,2,1, i możecie poczuć się jak Kapitan Ameryka.
Jeżeli lubicie górskie wspinaczki, to mamy dla was coś idealnego. Slacklining to nic innego jak połączenie wspinania się ze spacerowaniem po linie rozpiętej między dwoma skałami. Istnieją dwie podstawowe odmiany tej niezwykłej dyscypliny takie jak Tricklining (na niskiej wysokości) i Highlining (na dużej wysokości). Początki Slackliningu sięgają XX wieku, kiedy to dwaj mieszkańcy Kaliforni zaczęli chodzić po łańcuchach na parkingu samochodowym. W Polsce pierwsze zawody zostały rozegrane w 2006r., a udział wzięło aż 4 zawodników. Twardziele...